14 czerwca 2016

Nauka programowania z Minecraftem


CRAIG RICHARDSON

wydawnictwo: PWN
ilość stron: 314
format: 17x23 cm
rok wydania: 2016
cena: 55,20 zł


Nigdy nie miałam nic przeciwko grom komputerowym. Wiadomo, że nie pozwalam dziecku grać w te, gdzie leje się krew i wszyscy dookoła się biją, przeklinają itp. Sama osobiście nigdy bym w coś takiego nie grała, więc tym bardziej nie pozwoliłabym dziewięciolatce na takie zabawy. Ale nie mam też bzika na punkcie edukacji. Nie wyszukuję na siłę gier uczących tego czy owego. Fakt, lubię elementy edukacyjne w takich zabawach, ale to nie jest jedyna rzecz, na którą zwracam uwagę.Według mnie gry komputerowe mają za zadanie bawić (nie mylić z "uzależniać" lub "zabierać dziecku cały wolny czas" :). I tego właśnie się trzymam. Pozwalam Alicji na to, by pobawiła się przy komputerze, nawet jeśli w grze, którą lubi nie ma elementów edukacyjnych. Kontroluje jedynie to czym mała zajmuje się w tym czasie i jak długo. W końcu wszystko jest dla ludzi, trzeba tylko wiedzieć jak z tego korzystać :)

Ale będę z Wami szczera - nigdy nie przepadałam za grą Minecraft. Nie wiem jak to się stało, że zyskała ona tak wielką popularność na świecie. Dla mnie jest dziwna. Wszystko dookoła jest kwadratowe, włącznie ze zwierzętami i ludźmi. Postacie skaczą to tu to tam po ogromnej planszy. Usiadłam przy tej zabawie tylko raz i dostałam oczopląsu. Nie potrafiłam opanować kamery, nie wiedziałam gdzie się znajduję ani gdzie mam iść. Kompletnie się pogubiłam w gąszczu tych wszystkich kwadracików. I niestety wciąż nie wiem co inni w niej widzą. Ale są tacy, którzy Minecrafta uwielbiają. I do tego grona z całą pewnością zalicza się moja Ala i jej tatuś. 

Dla nich Minecraft to temat rzeka. I nie mówię teraz o samym budowaniu domków i tego typu rzeczy. Oni mogliby godzinami dyskutować o tym jak pozyskać poszczególne surowce i jak je dalej wykorzystać. Jak udoskonalić niektóre przedmioty, co z czego wynika i jakie są skutki zrobienia tak a nie inaczej. Gdy tak ich słucham - odnoszę wrażenie, że Minecraft to jednak nie takie wielkie zło jak mi się wydawało. Nawet powiedziałabym, że to całkiem fajna gra edukacyjna. W końcu właśnie podczas tej zabawy Alicja dowiedziała się jak powstaje szkło czy papier! I kto wie co jeszcze?

Postanowiłam więc wziąć tę książkę dla tych moich Minecraft'owców. Choć jak sami widzicie, niewiele wiem na jej temat, to stwierdziłam, że Alicji i jej tacie taka lektura z pewnością przypadnie do gustu. Nie ma w niej co prawda wskazówek dotyczących jak grać lub co zrobić w danej sytuacji. Ale z pewnością wprowadza do ich gry nowy element. Coś co z pewnością przypadnie im do gustu i sprawi, że zabawa w tych ich "kwadracikowym świecie" będzie jeszcze ciekawsza i zdecydowanie bardziej rozbudowana.  

"Nauka programowania z Minecraftem" to książka która poprzez samą grę wprowadza nas powoli w naukę programowania i zmieniania innych ustawień dotąd w niej zablokowanych. Aby móc z tej lektury skorzystać na początek musimy mieć zainstalowaną  grę Minecraft, a w następnej kolejności programy Python oraz Java Książka ta składa się z mnóstwa rozdziałów w których krok po kroku opisane jest jak zacząć zabawę i czego można się nauczyć. Metodą małych kroków dochodzimy do wielkich celów. Pokrótce przytoczę Wam czego dotyczą rozdziały w tej książce i co można się z nich nauczyć. 

Nauka programowania z tą lekturą to nic innego jak wykonywanie poszczególnych misji. W ten sposób, jeśli uda nam się osiągnąć cel wyznaczony przez autora tej publikacji - uczymy się pewnych rzeczy, które przydadzą nam się potem podczas gry w Minecrafta. Tak więc po zainstalowaniu wymienionych wyżej programów (instrukcja jak tego dokonać także znajduje się w książce) zaczynamy zabawę.  Każda misja to w pewnym sensie kolejny stopień wtajemniczenia. A dzięki nim nauczymy się na przykład teleportacji, szybkiego budowania oraz szybkiego przemieszczania się po świecie, czatowania, modyfikowania bloków, powielania budowli, budowania budowli i roślinności widmo, oraz wiele wiele innych.

Trzeba przyznać, że choć do Minecrafta nigdy nie pałałam wielką miłością - książka mi się podoba. Dzięki niej trochę bardziej przychylnie patrzę na tę grę. Kto wie? Może w przyszłości u mojej Ali rozwinie się talent do programowania na innych platformach? Programowanie w aplikacji Python na pewno przyczyni się do rozwoju informatycznego mojej córki. Bardzo na to liczę :) Poza tym książka ta jest ładnie wydana. Posiada sporą ilość ilustracji i czytelnych rysunków. Wszystko jest jasno opisane w dobrze rozdzielonych rozdziałach i podpunktach. Ok, nie czytałam jej dokładnie, bo i tak jestem w tym temacie kompletnym laikiem, ale za każdym razem gdy zerkałam do środka i mówiłam, że to jakaś czarna magia - moje dziecko z wielkim zaangażowaniem próbowało mi wszystko wytłumaczyć.  Stwierdzam więc, że nawet dziewięcioletnie dziecko, które ma smykałkę do takich zabaw będzie wiedziało jak wykonać poszczególne misje. Gdyby sobie nie radziło to pomoże jej każdy nastolatek zainteresowany Minecraftem. A jak nie, to od czego są ojcowie? ;)

Książka jest godna polecenia ponieważ pierwszy raz widzę publikację, która wprowadza taki temat dla młodszego czytelnika. Polecam ją także dlatego że każdy maniak Minecrafta będzie bardzo zadowolony mając znacznie szersze pole do popisu w swojej ulubionej grze. Dzięki tym wszystkim poradom prosta gra może stać się czymś znacznie ciekawszym, możemy ją rozbudować, zmieniać, wymyślać coś nowego. A każdy mały maniak komputerowy z pewnością ucieszy się mogąc stworzyć swoją własną mini-grę na platformie Minecrafta. Czyli podsumowując - same plusy. Polecam!

2 komentarze:

  1. Haha... U mnie to samo... Ja totalnie nie ogarniam tej gry a Dusia buduje jak szalona ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. książki są fajne, ale szybciej coś jak html/css np. na http://kodilla.com/, to akurat podobne do codecademy tyle że po polsku

    OdpowiedzUsuń

Książeczki bezpośrednio na Twojej poczcie :)