25 czerwca 2018

Trust again


MONA KASTEN

wydawnictwo: Jaguar
ilość stron: 480
format: 14,5x21,5 cm
rok wydania: 2018
dostępna: TUTAJ

Czekałam na tę książkę, tak naprawdę bardzo, bardzo mocno czekałam :) Jakiś czas temu czytałam pierwszą część czyli "Begin again" i tak mi się spodobała, że nie mogłam doczekać się kontynuacji. Chociaż w sumie to nie jest taka typowa kontynuacja ponieważ tutaj głównymi bohaterami są inne postacie. Poprzednio poznaliśmy Allie i Kadena, tym razem czas na jej przyjaciółkę i jego przyjaciela czyli Dawn i Spencera :) Co prawda akcja toczy się dalej i warto trzymać się kolejności, ale jeśli od razu chwycicie po tę część to też nic się nie stanie i bez problemu zrozumiecie o co chodzi :)

Dawn to zwariowana, zabawna, bardzo ciekawa dziewczyna. Z pozoru beztroska, szczęśliwa jednak tak naprawdę skrywa tajemnice o swojej przeszłości. Są to sprawy, których naprawdę nie chce pamiętać, są one zbyt bolesne. Po zakończeniu wieloletniego związku ani odrobinę nie ciągnie jej do nowych romansów, można by wręcz rzec, że Dawn złoży w końcu jakieś śluby czystości lub coś w tym stylu. Jednak Spencer ma na ten temat zupełnie inne zdanie. Chociaż zawsze był typowym podrywaczem, który za nic nie miał zamiaru się z nikim wiązać, a randki uważał za przereklamowane, to jednak przy Dawn coś się w nim zmieniło... Postanowił zdobyć tę upartą dziewczynę, która raz za razem daje u kosza i jasno określa, że między nimi nigdy do niczego nie dojdzie. Spencer ma co prawda dziwne sposoby podrywu ponieważ jest bezpośredni, robi seksualne aluzje, mówi różne świństwa i wiecie co? To zaczyna działać na Dawn. Chociaż bardzo długo się opiera to jednak jej gruba powłoka zaczyna kawałek po kawałeczku odpadać. Aż w końcu opada całkowicie, a Spencer jest pierwszą osobą, której dziewczyna wyznaje wszystko na temat swojej bolesnej przeszłości. Ale on także coś ukrywa, coś co niszczy go od środka. Jednak mimo, że ona całkowicie się przed nim otworzyła, on nie ma zamiaru rewanżować jej się tym samym... 

Ta dwójka jest bardzo interesująca, ich podchody, ich przeszłość, ich emocje, ich tajemnice, ich niezdecydowanie, ich rodziny - to wszystko sprawia, że w tej powieści cały czas coś się dzieje. Jest tutaj 480 stron, a ja pochłonęłam tę książkę w mgnieniu oka i przyznam, że z przyjemnością czytałam dalej, chyba czuję jeszcze pewien niedosyt ;) Można by uznać, że jest to książka młodzieżowa ponieważ opowiada o młodych ludziach, o zakochaniu, o przyjaźni, o studiach itp. Jednak jest tutaj także trochę wulgarności i sceny erotyczne, nie jestem więc pewna czy klasyfikować tę lekturę jako książkę dla młodzieży czy też może lepiej jako książkę dla dorosłych ;) Powiem Wam, że mi obie części ogromnie się spodobały i teraz z niecierpliwością będę czekała na kolejną część! A tą polecam wszystkim, którzy lubią romanse z nutką erotyzmu w tle, jestem pewna, że spodoba się Wam ta książka!


19 czerwca 2018

Mundial. Opowieści niesamowite


YVETTE ŻÓŁTOWSKA-DARSKA, JACEK SARZAŁO

wydawnictwo: Burda Książki
ilość stron: 208
format: 17x24 cm
rok wydania: 2018
dostępna: TUTAJ

Mundial rozpoczął się kilka dni temu, za to już dzisiaj pierwszy mecz gra Polska! Powiem Wam, że nie jestem, nigdy nie byłam i pewnie nie będę jakąś zagorzałą fanką futbolu, ale mimo tego z dużym zainteresowaniem oglądam co ważniejsze dla Polski rozgrywki. Jestem zdania, że teraz mamy naprawdę dobrą kadrę, mamy spore szanse, aby wygrywać mecze i zaczęło mnie to nawet ciekawić :) Ale nie o mnie w tym dzisiejszym wpisie chodzi lecz o mojego syna - niespełna dziesięcioletniego fana piłki nożnej. Też nie jest aż takim zapaleńcem, żeby oglądać każdy możliwy mecz piłkarski, ale jednak co ważniejsze drużyny go interesują ;) Oczywiście z całych możliwych sił dopinguje polską reprezentację! Żebyście słyszeli te wrzaski w naszym domu kiedy Polska strzeli gola ;) 

Książkę, którą dzisiaj Wam prezentuję chciałam pokazać Wam już jakiś czas temu. Niestety ten zdradziecki czas tak strasznie szybko mi ucieka, nie jestem w stanie ogarnąć wszystkiego co powinnam ogarnąć i potem wychodzi jak wychodzi. Mam nadzieję, że wybaczycie mi to opóźnienie i że zdążycie jeszcze polecieć po tę książkę przed zakończeniem mistrzostw ;) 

Jest to bowiem prawdziwe kompendium wiedzy na temat zarówno Mundialu jak i różnych poszczególnych zawodników i to nie tylko tych "na czasie", ale także innych wspaniałych gwiazd piłki nożnej! Przeczytamy tutaj bowiem o Zinedine Zidane, francuskim kapitanie, o jego pamiętnym zakończeniu kariery piłkarskiej, które kibice wspominają do teraz. Poznamy także kulisy tajemniczej choroby włoskiego piłkarza Ronaldo Luis Nazario De Lima. Nie mogłoby oczywiście zabraknąć Diego Maradony - argentyńskiego króla piłki nożnej - i jego gola stulecia :)

Dalej mamy już teraźniejsze gwiazdy czyli Luis Suares z Urugwaju, Neymar da Silva Santos Junior z Brazylii, Leo Messi z Argentyny, Cristiano Ronaldo z Portugalii. Nie będę Wam już o nich opowiadała, bo byłoby tego naprawdę dużo, ale powiem Wam, że na pewno warto poczytać tę książkę, aby dowiedzieć się wielu interesujących rzeczy na temat każdego z powyższych panów :) Co prawda nie wiem zupełnie dlaczego nie ma wśród tych gwiazd Roberta Lewandowskiego, ale o nim możemy znaleźć całe książki więc nie będę tak bardzo narzekała ;) 

Tekstu opisującego różne sytuacje nie tylko z co ważniejszych meczów, ale także różne inne ciekawostki na temat tych wszystkich słynnych piłkarzy jest naprawdę sporo. Ale to nadal nie wszystko ponieważ dalej znajdziemy kolejne piłkarskie perełki czyli zespoły Mundialu 2018!  

Wszystko podzielone jest a grupy od A do H, ale to z pewnością wiecie. W każdej grupie są po 4 zespoły, ale to także z pewnością wiecie. Więc tak naprawdę nie mam Wam tutaj zbyt wiele do opowiedzenia ;) Każdemu krajowi poświęcone są dwie strony, na jednej z nich mamy zdjęcie drużyny, jej przydomek, piłkarskie sukcesy danego kraju na przełomie wielu lat, miejsce w rankingu FIFA, trenera oraz największe gwiazdy. Na drugiej stronie mamy tabelkę, a w niej wszystkich powołanych do kadry piłkarzy. Numer, imię i nazwisko, Datę urodzenia oraz obecny klub. Wszystko podzielone na bramkarzy, obrońców, pomocników i napastników. 

Tutaj także nie będę Wam nic więcej wypisywać bo myślę, że musiałabym przepisać większość książki, aby przybliżyć Wam to wszystko jeszcze dokładniej ;) 

Na końcu książki znajdziemy jednak coś jeszcze! Są to tabele do zapisywania wyników wszystkich meczów. Trzeba wpisywać tutaj wyniki, a także punkty jakie zdobyli po meczu oraz miejsce w grupie, które otrzyma dany kraj po zakończeniu swoich meczów. A dalej nazwy drużyn, które przeszły do 1/8 finału, 1/4 finału, pół finału, meczu o 3 miejsce oraz finału oczywiście :) Przy każdym z podanych meczów zapisane jest także dokładne miejsce oraz godzina rozpoczęcia.

Cóż ja mogę jeszcze dodać? Chyba już wyczerpałam temat tej książki :) Mogę Wam jedynie powiedzieć, że jest naprawdę ciekawa, że jest naprawdę fajna, że z całą pewnością spodoba się ona zarówno młodszy jak i tym starszym (pewnie nawet i dorosłym) fanom! Dlatego też nie czekajcie dłużej i szybciutko gnajcie po nią do księgarni. Moim zdaniem jest to obowiązkowa książka dla wszystkich fanów piłki nożnej i podczas tego Mundialu nie może jej zabraknąć! Polecam!



17 czerwca 2018

Panny młode. Wiosna


RACHEL HAUCK, LENORA WRTH, MEG MOSELEY

wydawnictwo: Dreams
ilość stron: 416
format: 14x20,5 cm
rok wydania: 2018
dostępna: TUTAJ

Jakiś czas temu miałam okazję czytać pierwszą część z serii "Panny Młode" wydawnictwa Dreams. Wtedy była to część zimowa, tym razem czas na część wiosenną. W sumie nie chwytałam dotychczas po książki gdzie znajduje się więcej niż jedna historia, nie wiem czemu... Chyba po prostu tak się u mnie przyjęło, że powieść powinna być jedna i długa ;) Tutaj mamy tych mini powieści aż trzy w jednej książce. Poprzednia część mi się spodobała  więc postanowiłam zapoznać się także z tą. W końcu nie ważne jak długie będą te ślubne historie, najważniejsze, aby były ciekawe i romantyczne, prawda?

Tak jak wspominałam mamy tutaj trzy różne powieści, każda z nich ma zaledwie po kilka rozdziałów. Oczywiście jak zwykle w moich recenzjach postaram się odrobinę zapoznać Was z treścią danej powieści i napiszę krótkie streszczenie każdej z nich :) W pierwszej przeczytamy iście królewską historię. Wcale nie przesadzam! Tym razem przeczytamy o tym jak to Sussanna Truitt pochodząca z małego amerykańskiego miasteczka ma poślubić władcę Królestwa Brightonii. Nathaniel jest królem, na jednej z wycieczek do Ameryki zakochał się w Sussannie, niestety prawo nie pozwalało poślubić mu cudzoziemki. Doprowadził więc do zmiany prawa i oświadczył się swojej ukochanej. Właśnie wielkimi krokami zbliża się ich ślub, jednak Sussanna z każdym dniem czuje sie coraz mniej pewna tego czy królewskie życie jest tym czego naprawdę pragnie. Boi się, że nie podoła, boi się, że Nathaniel się rozmyśli, nie chce porzucać swojej rodziny, nie chce porzucać swojej ojczyzny. Niestety jak na złość nic nie idzie zgodnie z planem. Dziewczyna potrzebuje przestrzeni, musi zobaczyć swoich bliskich, musi pomyśleć nad tym czy naprawdę uczucia do Nathaniela są tak silne, że jest w stanie wywrócić swoje zwykłe życie do góry nogami i zostać królową... Narzeczony ruszy jej z pomocą i sprawi, że decyzja stanie się o wiele, wiele łatwiejsza, ale o tym nie będę Wam już opowiadała :)

W drugiej opowieści poznamy Stelle, która już za kilka tygodni ma przeżyć swój wymarzony, wyśniony ślub. Z Marshallem znają się i przyjaźnią od dziecka, od wielu lat są w związku. To taka prawdziwa, głęboka, ogromna miłość... Jednak świat obojga wywraca się do góry nogami kiedy Marshall ulega poważnemu wypadkowi podczas misji w Afganistanie. Kiedy wraca do domu okazuje się, że nie pamięta tak wielu rzeczy. Powoli, kawałek po kawałku przypomina sobie swoją przeszłość jednak jeśli chodzi o Stelle - nie pamięta zupełnie nic. Nie pamięta ani chwili z ich wspólnego życia, nie pamięta nawet swojej narzeczonej, ani tego jak bardzo ją kochał. Jednak jest zawzięty, nie chce odwołać ślubu, postanawia na nowo poznać Stelle. Bardzo szybko przekonuje się, że to wspaniała kobieta i życie z nią to coś o czym każdy facet na jego miejscu by marzył, jednak coś jest nie tak. Coś nie daje Marshallowi spokoju...

Ostatnia historia opowiada o Ellie, która z wielką ulgą wyrwała się z małego miasteczka, od matki, która najchętniej kontrolowałaby każdy ruch swoich córek narzucając im swoją wolę i mówiąc co wolno, a czego nie wolno im robić. Jej młodsza siostra za moment wychodzi za mąż, a Ellie chociaż cieszy się ogromnie jej szczęściem w głębi duszy także bardzo jej zazdrości. Mieszka w wielkim mieście, ma pracę, która ją irytuje, ma marzenia, których nie może spełnić ponieważ nie ma nawet chłopaka. Wtedy w jej monotonnym i raczej nieciekawym życiu pojawia się Gray Whitby. Jest tak wspaniały, że wydaje się wręcz nierealny. Sprawy bardzo szybko nabierają tempa, jednak matka Ellie jest przeciwna jej związkowi. Ellie chociaż uciekła od matki najszybciej jak się dało nadal nadal nie potrafi odciąć się od niej, od tego czego matka chce. Gray obawia się, że ta kobieta w końcu postawi na swoim i ich rozdzieli...

Powiem Wam, że mimo wszystko wolę tradycyjne, długie powieści. Tutaj przy każdej z tych krótkich historii wszystko działo się tak szybko, brakowało mi czegoś, zdecydowanie chciałabym poczytać o tym wszystkim w bardziej rozwiniętym wydaniu ;) Same opowieści były ciekawe, wciągające i każda z nich jest warta polecenia dlatego też mogę polecić Wam tę książkę. Jeśli lubicie weselne klimaty to jestem pewna, że nie będziecie czuli się poszkodowani. Sporo tutaj weselnych przygotowań więc zdecydowanie nie jest nudno. Dreszczyku dodają także wzloty i upadki każdej z tych trzech par. Pomimo tego, że wolałabym poczytać długą powieść niż takie skrócone wersje to i tak lubię te "ślubne" książki. Z chęcią przeczytam kolejną, tym razem letnią część :)


10 czerwca 2018

Mikołajek. Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego


wydawnictwo: Znak emotikon
ilość stron: 160
format: 16x16 cm
rok wydania: 2017
dostępna: TUTAJ

Mikołajek towarzyszy nam już od jakiegoś czasu. Tak bardzo spodobał się mojemu starszakowi, że nie darowałby mi gdyby nie dostał książki z jego nowymi przygodami ;) Jakiś czas temu do naszego domu trafiły dwie kolejne książki do kolekcji :) Co prawda nie są to już nowości, ale mimo wszystko chciałabym Wam o nich co nieco opowiedzieć :) 

Dzisiaj Czas na część pod tytułem "Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego". Jak łatwo się domyślić poczytamy tutaj o Mikołajku i jego kumplach. O ich przygodach, szalonych pomysłach, wpadkach i wypadkach :) A pewnie wiecie jak to jest w takiej dużej grupie chłopaków, prawda? Zdecydowanie nie można się przy nich nudzić!

Jeśli znacie przygody Mikołajka, a właściwie te nowsze wydania książek z serii o Mikołajku to wiecie już, że wewnątrz znajdziemy kilka historyjek. Tutaj mamy cztery, w każdej z nich jest po 5-6 niedługich rozdziałów. Każde z tych opowiadań nosi także swój tytuł: "Broń się, rycerzu!", "Mecz", "Mali buntownicy" oraz "Na tropie Indian". Nie opowiem Wa dokładnie wszystkiego, ale oczywiście nie omieszkam wspomnieć chociaż odrobinki o każdej z tych historii. Nie byłabym sobą, gdybym nie napisała chociaż kilku słów ;)

W pierwszej z nich przeczytamy o rycerskiej walce o zamek, a właściwie to domek na drzewie. Chłopcy mieli bawić się razem jednak większości nie spodobał się przydział ról, który wymyślił Gotfryd więc banda się podzieliła i tak powstały dwie przeciwne drużyny.

Druga opowieść jest o meczu. Chłopacy znowu walczyli przeciwko sobie. Mikołajek i jego najlepsi kumple przegrywali, aż w końcu z pomocą przybył tata Mikołajka, później dołączył tata Rufusa, tata Euzebiusza, a nawet i sąsiad. W końcu na boisku nie było już miejsca dla chłopców, dorośli zdecydowanie przejęli tę grę...

Trzecia historyjka jest o tym jak Gotfryd niesprawiedliwie został zawieszony w prawach ucznia na trzy dni. Mikołajek i przyjaciele postanowili zrobić coś, aby ich kumpel mógł wrócić do szkoły. Pomysły były przeróżne, na przykład takie jak bunt, z którego koniec końców nic nie wyszło... Kiedy i Euzebiusz został zawieszony Mikołajek postanowił wziąć sprawy w swoje ręce... Okazało się, że jako jedyny z całej bandy jest naprawdę odważny.

Ostatnia historia opowiada o tym jak to cała banda chłopaków postanowiła pobawić się w Indian. Po lekcjach wybrali się do Gotfryda, przebrali za India, wysmarowali twarze, mieli nawet łuki i kołczany ze strzałami. Alcest był więźniem i miał zostawić ślady, aby przyjaciele Indianie mogli go znaleźć i uratować jednak to wcale nie będzie takie łatwe jakby się wydawało. Szczególnie jeśli przez pomyłkę trafią do szkoły...

Jak widzicie sporo się tutaj dzieje. Chłopaki nie pozwolą nam się nudzić podczas czytania tej książki :) Mój Nikodem bardzo polubił Mikołajka i jego bandę i chociaż do teraz ma lekkie problemy z odczytywaniem imion chłopaków to nie zraża go to w ogóle, ciekawe przygody są zdecydowanie ważniejsze! Jesli chodzi o treść to wiecie już, że jest fajna, wciągająca i godna polecenia :) Każda z opowieści jest o czymś innym więc nie trzeba tutaj trzymać się kolejności, tak samo jak w innych częściach z tej serii, można czytać je jak się chce ;) Książeczki te nie są duże, są kwadratowe nie zbyt dużego formatu, tekst w środku także nie jest taki zupełnie mały więc czyta się je szybko. Dzieciaki z pewnością nie zdążą się znudzić :) Zarówno mój starszak, jak i młodszy syn, a także ja sama bardzo polubiliśmy Mikołajka, więc niebawem opowiem Wam o kolejnej części. Mam nadzieję, że Wam także spodobają się przygody Mikołajka i jego kumpli :)


5 czerwca 2018

Wszystko przed nami


SAMANTHA YOUNG

wydawnictwo: Burda Książki
ilość stron: 448
format: 14,5x20,5 cm
rok wydania: 2018
dostępna: TUTAJ

Ach jak ja uwielbiam książki Samanthy Young! Przeczytałam ich już sporo, nie wiem czy czasem nie wszystkie dostępne w Polsce i jak najbardziej szczerze powiem Wam, że nie zawiodłam się na żadnej z nich. Ani jedna z tych książek nie okazała się nudna, ani jeden tytuł nie okazał się gorszy. Jako ogromna fanka romansów, zarówno tych lekkich jak i tych z nutką erotyzmu stwierdzam, że Samantha Young to zdecydowanie jedna z lepszych autorek w tej tematyce. Powiedziałabym, że najlepsza, ale wielu różnych książek innych autorów nie czytałam więc nie mogę stwierdzić tego na pewno ;)

Tym razem poznamy Norę, która mieszka w malutkim amerykańskim miasteczku. Jest mądrą dziewczyną, jest bardzo ambitna i zdecydowanie stać ją na lepsze życie, jednak utknęła w miejscu, nie stać jej na studia, musi pracować w obskurnym barze i opiekować się ojcem, który stracił nogę. Jej matka pracuje na dwóch etatach i nadal ledwo wiążą koniec z końcem. Kiedy więc w jej miasteczku przejazdem pojawia się młody, wspaniały, przystojny szkot, który się w niej zakochuje, Nora nie zastanawiając się długo pakuje swoje rzeczy i bez słowa pożegnania ucieka do obcego kraju w pogoni za lepszym życiem. Jednak wcale nie jest tak różowo. Po trzech latach w Szkocji ona jest załamaną wdową, a przyszłość nie wygląda zbyt optymistycznie. Jej życie jest smutne, samotne, monotonne. Kiedy więc na jej drodze pojawia się niezwykle przystojny, elegancki, inteligentny, intrygujący i starszy od niej mężczyzna Nora szybko nawiązuje z Aidanem nić porozumienia. Zbliżają się do siebie coraz bardziej, wszystko zaczyna nabierać kształtów, aż nagle pojawiają się pewne przeszkody, a on znika! Nora jest załamana, po raz kolejny jej serce zostaje rozdeptane jak jakiś robak. Dziewczyna pakuje się i wyjeżdża do ameryki, odnaleźć rodziców, przeprosić, wyjaśnić wszystko, przemyśleć to co ma dalej zrobić ze swoim życiem. Kiedy już wie co chce robić w życiu, jaką drogą podążać, kiedy wszystko zaczyna na nowo sobie układać po raz kolejny na horyzoncie pojawia się Aidan, jednak tym razem traktuje ją jak największego wroga! Nora nie ma pojęcia o co mu chodzi, przecież to on zostawił ją bez słowa wyjaśnienia...

W tej książce można zobaczyć jak króciutka jest droga między miłością, a nienawiścią, jak łatwo można przekroczyć tą granicę zarówno w jedną jak i w drugą stronę. Nasza główna bohaterka miała ciężkie życie, od dziecka musiała opiekować się ojcem, który traktował ją jak śmiecia, matka nie była nic lepsza, później mąż który ją hamował, który nie pozwalał jej spełnić swoich marzeń, który umarł tak szybko i tak młodo. A później Aidan, jej prawdziwa miłość, który zostawił ją bez słowa, jakby nigdy nic dla niego nie znaczyła... Można by współczuć głównej bohaterce, bo zdecydowanie jej młode życie nie było usłane różami, ale jak się pewnie domyślacie wszystko co złe kiedyś się kończy więc i tutaj wszystko powoli, powolutku zmierza ku szczęśliwemu zakończeniu :)

Powiem Wam jak już mówiłam nie raz, nie dwa pewnie i nie dziesięć razy - uwielbiam książki autorstwa Samanthy Young. Historie, które układa, postacie, które kreuje, miejsca, które opisuje, wszystko to idealnie ze sobą współgra, jest bardzo ciekawe i sprawia, że człowiek nie ma ochoty odrywać się od czytania. Może czasem jest tu sporo słodyczy, czasem wydaje się, że coś jest wyidealizowane, ale ja właśnie tak lubię. Lubię kiedy jest słodko i cukierkowo, na przemian z goryczą czyli wzloty i upadki naszych bohaterów książkowych :) Ale nie będę się już bardziej rozpisywała, napiszę Wam tylko, że ta książka to kolejny tytuł wśród romansów, który mogę z czystym sumieniem polecić. Jeśli lubicie taką tematykę to jestem pewna, że Samantha Young po raz kolejny Was ie zawiedzie!


2 czerwca 2018

Tylko pocałunek


DENISE HUNTER

wydawnictwo: Dreams
ilość stron: 336
format: 14x20,5 cm
rok wydania: 2018
dostępna: TUTAJ

Prosto z Chapel Springs przeniosłam się do Summer Harbor :) Wzięło mnie ostatnio na te romanse wydawnictwa Dreams i nie mogę się powstrzymać :) Lubię ich książki, szczególną sympatią darzę właśnie te dwie wyżej wymienione serie autorstwa Denise Hunter. Jej książki są życiowe, a jednak takie lekkie, droga do miłości nigdy nie jest usłana różami i pomimo tego, że doskonale wiadomo, że zakończenie zawsze będzie dobre to i tak czyta się je z zainteresowaniem :) Przynajmniej ja tak mam.

Riley Callahan nigdy nie marzył o tym aby zaciągnąć się do wojska, jednak kiedy jego najlepsza przyjaciółka zaczęła spotykać się z jego bratem on nie mógł na to patrzeć. Kochał się w Paige od wielu lat jednak nigdy jej tego nie powiedział, ponieważ bał się, że to zniszczy przyjaźń między nimi. Jednak patrzenie na nią i swojego brata to było zbyt wiele. Postanowił pojechać do Afganistanu na obóz szkoleniowy. Paige co prawda rozstała się Beau, ale Riley nie mógł odwołać już wyjazdu. Postanowił wyznać jej miłość po powrocie jednak wszystko diametralnie się zmieniło gdy wybuchła mina pułapka, a Riley stracił nogę. Wrócił do domu, zły, załamany, zgorzkniały... Z różnych powodów musiał zamieszkać na chwilę ze swoją przyjaciółka i to ona musiała mu przy wszystkim pomagać. Było to dla niego bardzo upokarzające. Riley za nic nie powiedziałby jej teraz o swoich prawdziwych uczuciach, Peige zasługiwała na kogoś zdrowego, kogoś kto potrafiłby się nią opiekować, kogoś kto nie potrzebuje pomocy przy zwykłych czynnościach... Dziewczyna ma na ten temat inne zdanie, ale uparty Callahan myśli, że wie lepiej...

On kocha ją, ona kocha jego, żadne z nich się do tego nie przyznaje w obawie przed odrzuceniem i zepsuciem tej wieloletniej przyjaźni. Ale o tym co ta dwójka zrobi ze swoimi skrywanymi uczuciami będziecie musieli przeczytać już sami ;)

Jak zwykle czytałam książkę tej autorki z dużym zainteresowaniem. Polubiłam postacie z Summer Harbor, fajnie czytało się o braciach Callahan, o ich wzlotach i upadkach, o ich wyboistych drogach do ołtarza. Smutno mi trochę na myśl, że to już jest ostatnia książka z tej serii i że więcej nie wrócę do tego pięknego miasteczka i do historii tych ludzi. Naprawdę tak mam, trochę tak jakbym znała naprawdę bohaterów książek które czytam i musiałabym się z nimi rozstać na zawsze... Jakbym wiedziała te miejsca opisywane w książkach i wiedziałabym, że już nigdy ich nie odwiedzę... Także tą dzisiejszą recenzją żegnam się z pięknym, urokliwym miasteczkiem Summer Harbor. Mam nadzieję, że niebawem na mojej półce pojawi się jakaś nowa, ciekawa seria tej autorki :) Wracając jednak do dzisiejszej recenzji chciałabym napisać Wam jedynie to, że oczywiście najlepiej będzie przeczytać po kolei wszystkie części z serii, ale w sumie jeśli chwycicie po tę książkę bez znajomości poprzednich to nic nie szkodzi, bez problemu zrozumiecie o co chodzi :) Polecam, jest to teraz idealna lektura na te upalne dni i wieczory :)


28 maja 2018

Małżeństwo do poniedziałku


DENISE HUNTER

wydawnictwo: Dreams
ilość stron: 352
format: 14x20,5 cm
rok wydania: 2018
dostępna: TUTAJ

Zawsze z wielką przyjemnością zaglądałam do Chapel Springs, aby dowiedzieć się co ciekawego wydarzyło się u rodzeństwa McKinley ;) Poznaliśmy już losy trzech sióstr, przeczytaliśmy o ich wyboistych drogach, które musiały pokonać, aby zdobyć miłości swojego życia. Tym razem pora na brata czyli Ryan'a. Sądzę, że on miał najcięższą drogę, najtrudniejszą i najbardziej niebezpieczną. Dlaczego? Ponieważ on już stracił miłość swojego życia, a odzyskanie jej wydaje się wręcz niemożliwe. Bo jak odzyskać kogoś kto cię nienawidzi? 

Ryan wciąż kocha swoją byłą żonę. Nie ukrywa tego i potrafi otwarcie się do tego przyznać. Po trzech latach od rozstania, nadal nie może o niej zapomnieć, nadal jest nieszczęśliwy, jego życie wydaje się mu puste. Żyje z dnia na dzień, bez jakiś większych planów i ambicji. Niedawno kupił wymarzony dom jego byłej żony. Po co? Nie ma pojęcia, przecież ona i tak nigdy się o tym nie dowie, a zresztą to i tak nic by między nimi nie zmieniło... Abby zostawiła go ponieważ nie potrafili się dogadać, ciągle się kłócili, wiele razy padały z ich ust bardzo przykre słowa, których nigdy nie da się już cofnąć. To rozstanie powinno być dla nich wybawieniem, w końcu życie w takim ciężkim, wręcz toksycznym związku było udręką dla obojga... Jednak Ryan zawsze chciał dobrze, zrobiłby wszystko dla Abby. Niestety ona najwidoczniej tego nie dostrzegała. Ich życie rozsypywało się kawałek po kawałku, aż pewnego dnia rozleciało się całkowicie. Wtedy Abby się wyprowadziła. A on? Nie walczył, nie ratował tego związku...

Aż nagle rozwiązanie jego wieloletniego dylematu pojawia się samo. Dzwonią do niego jego byli teściowie zapraszając go na swoją 35 rocznicę ślubu. Okazało się, że Abby nigdy nie powiedziała im o rozwodzie więc myślą, że Ryan i ich córka nadal są małżeństwem. Ryan postanawia to wykorzystać. Pojedzie ze swoją "żoną" do jej rodziców i ją odzyska. Zrobi wszystko, aby Abby dała im kolejną szansę, po raz kolejny przebije się przez wielki, twardy mur, którym jest otoczona, zdobędzie jej zaufanie, sprawi, że ona znowu się w nim zakocha... Jednak nie wszystko idzie po jego myśli. Abby jest bardziej nieufna, bardziej zamknięta w sobie i bardziej uparta niż kiedyś... Czy wystarczy mu sił do walki? Czy ona dopuści do siebie swoje uczucia? O tym musicie przekonać się już sami...

Bardzo polubiłam rodzinę McKinley'ów, ich drugie połówki, ich wzloty i upadki, ich drogi do szczęścia. Całe miasteczko Chapel Springs wydaje się przeuroczym miejscem, aż chciałoby się tam znaleźć :) Domyślam się, że jest to ostatni tom z tej serii książek, ponieważ nie ma już więcej rodzeństwa, o którym można by pisać. I przyznam, że jest mi z tego powodu trochę smutno, bo naprawdę czytało mi się te książki fantastycznie. To zdecydowanie zasługa autorki, sposób jej pisania jest taki lekki, a jednocześnie bardzo ciekawy. Jej książki są niewymagające, ale jednocześnie dużo się w nich dzieje i nie ma czasu na nudę. Tak też jest właśnie w tym przypadku. Świetnie czytało mi się tę powieść, ekspresowo ją pochłonęłam, byłam ciekawa co wydarzy się dalej. Co prawda zakończenie było bardzo przewidujące, w końcu musi być happy end, ale mimo wszystko droga do tego szczęśliwego zakończenia bardzo mnie pochłonęła i zainteresowała. Będzie mi brakować tej rodzinki, to pewne, ale liczę, że Denise Hunter uraczy nas mnóstwem innych, nowych książek :) 


Książeczki bezpośrednio na Twojej poczcie :)