8 lipca 2015

Gram z sówką Zuzią. Warzywa



wydawnictwo: Zielona Sowa
ilość stron: 24 + 12 puzzli
format: 36x28 cm
rok wydania: 2015
cena: 19,99 zł


Nie tak dawno pokazywałam Wam jakie fajne gry można znaleźć w ofercie wydawnictwa Zielona Sowa. Zestaw, który pokazywałam Wam poprzednio dotyczył owoców. Jednak zabawa z nimi tak bardzo spodobała się mojej Natalce, że postanowiłam sięgnąć po jeszcze jeden komplet. Tym razem padło na warzywa. To dziedzina, w której moje dziecko nie czuje się najlepiej. Doskonale zna pomidora, a reszta to dla niej czarna magi. Czemu więc tego nie zmienić za pomocą zabawy?
Oczywiście w pudełeczku tym znajdziemy bardzo podobny zestaw co poprzednio. Jest w nim nie duża książeczka pełna prostych kolorowanek oraz 12 puzzli. Różnica między tym pudełkiem a poprzednim jest taka, że w pierwszym zestawie jak wiecie - wszystko co znajdowało się w środku dotyczyło owoców. Teraz będziemy mieli okazję poznać 12 różnych warzyw, czyli: ziemniaka, pietruszkę, paprykę, sałatę, czerwonego buraka, ogórka, kapustę, marchewkę, kalafiora, cebulę, pomidora i dynię.

Książeczka umieszczona w zestawie jest niewielka. Jest to tak zwane wydanie zeszytowe, której okładka choć nie jest gruba i tak zniesie wiele. Utwardzona jest ona leciutko i powleczona czymś takim śliskim. Nie mam pojęcia jak to nazwać, ale mam nadzieję, że wiecie co mam na myśli. Oczywiście w środku poza kolorowankami znajdziemy także naklejki. Część z nich to wzory do malowanek, reszta to zabawne obrazki sówki wraz z poszczególnymi owockami. Widzicie zatem, że ten komplecik jest taki sam jak ten z owocami. Różni się jedynie tematyką.

A teraz puzzle. Jak myślicie, jak jest tym razem? Oczywiście baaardzo podobnie. Układanki składają się z dwóch elementów, które odpowiednio połączone tworzą obrazek danego warzywa. Tutaj także elementy łączące wszędzie są jednakowe, więc możemy tworzyć swoje własne dziwne produkty. Według mnie to nie najlepszy pomysł. No może, gdyby na przykład rysunki te różniły się od siebie bardzo tłem na którym zostały umieszczone, byłoby łatwiej. Ale tutaj nawet to często jest do siebie tak bardzo podobne, że łatwo się pomylić. Dużym plusem jest tu na pewno wielkość elementów. Kawałki łatwo mieszczą się dłoni malucha. Nie są także zbyt duże, więc dziecko świetnie sobie z nimi radzi. Nie miałabym nic przeciwko by były ciut grubsze, bo nie jestem pewna, czy będą w stanie wytrzymać szaleństwa mojej Natalki. Ale jak na razie świetnie sobie radzą, więc bardzo możliwe, że to tylko moje przewrażliwienie ;)

Ogólnie bardzo podobają mi się te zestawy. Są ciekawe i fajnie wykonane. Te minusy, które wymieniłam powyżej wcale nie są takie straszne jakby się wydawało. Fakt, można by je o te szczegóły lekko udoskonalić, ale to nie znaczy, że gry są z tego powodu złe. Ja jestem zadowolona. Moja córeczka także. Jak na razie spędzamy przy nich całkiem sporo czasu i jak dotąd nikt z tego powodu nie narzekał. Wręcz przeciwnie. Zabawa jest bardzo wesoła. Jak na razie trudno powiedzieć, czy mała nauczyła się przy niej dużo, ale na pewno rozkładanie ułożonych przed chwilką elementów sprawia jej wiele radości. ;)

My mamy zestaw z owocami i warzywami, ale jak zerkniecie na stronę wydawnictwa Zielona Sowa, to znajdziecie tam jeszcze kilka innych tematów. Ja mam jeszcze ochotę na kolory i zwierzęta. Choć pory roku też mogą być ciekawe. A małych mężczyzn na pewno zainteresuje jeszcze zestaw pojazdami. Bo który chłopiec nie lubi samochodów? Tak więc zachęcam Was do grania z sówką Zuzią. Takie zabawy są bardzo fajne i wesołe. U nas się sprawdziły i myślę, że jeszcze nie raz będziemy po nie sięgać. Na razie zabawa polega na rozrzucaniu, ale mała pomalutku zaczyna sama próbować składania. Kto wie, może za jakiś czas zacznie bawić się nimi zupełnie sama. A potem z puzzli dwuelementowych przeskoczymy na te bardziej skomplikowane! Ech... rozmarzyłam się... ;)


1 komentarz:

  1. Bardzo fajna książeczka, idealna dla dzieci na prezent na pewno by się bawiły i układaly puzzle. Muszę coś takiego kupić.

    OdpowiedzUsuń

Książeczki bezpośrednio na Twojej poczcie :)