14 września 2016

Niesamowite przygody dziesięciu skarpetek (czterech prawych i sześciu lewych)


JUSTYNA BEDNAREK

wydawnictwo: Poradnia K
ilość stron: 160
format: 16,5x23,5 cm
rok wydania: 2015
cena: 29,93 zł

Myślałam, że niewiele jest mnie w stanie zaskoczyć jeśli chodzi o literaturę dziecięcą. Czytaliśmy już o przeróżnych rzeczach, ale przyznam, że przygody skarpetek wywołało na mojej twarzy wyraz zdziwienia ;) Dziesięć skarpetek (cztery prawe i sześć lewych) są bohaterami dziesięciu opowiadań. Mamy jedyną i niepowtarzalną okazję dowiedzieć się jakie życie wybrały i co je spotkało :) 

Nie będę opowiadała Wam wszystkich przygód dokładnie, ale i tak przybliżę Wam choć odrobinę naszych skarpetkowych bohaterów :) Każda z tych skarpet miała dosyć życia jakie wiodła, każda uciekała z kosza na brudy w łazience małej Be i jej mamy i znikała w dziurze w podłodze, która znajdowała się pod pralką. Każdą los rzucił gdzie indziej. Każda przeżyła niesamowitą przygodę :)

Pierwsza jedwabna, elegancka skarpetka czuła się nie na miejscu więc wybrała się na casting i została wielką gwiazdą. Druga, zwykła, mała, szara skarpetka trafiła na piękną kwiecistą łąkę gdzie spotkała małe osierocone myszki. Skarpetka trzecia była nad wyraz aktywna, musiała coś robić, nie lubiła powolności i przysparzała tacie Be kłopotów więc tata nie miał ochoty jej nosić. Jednak ona nie lubiła bezczynności wyruszyła więc w świat i została politykiem. Czwarta skarpetka była piękna, kolorowa, puchata, wykonana z futerka, niestety przez błąd w fabryce nie otrzymała swojej pary więc była bardzo, bardzo samotna. Uciekła więc w świat i trafiła na bezdomnego. Ich życie szybko się odmieniło... 

Skarpetka piąta była wykonana z owczej wełny, była więc gryząca i niechciana leżała na samiutkim dnie kosza. Mama Be już szykowała się do jej wyrzucenia, ale udało jej się uciec. Po jakimś czasie została przerobiona i już nie była gryząca skarpetką ;) Skarpetka szósta była piękną, jedwabną skarpetką uwielbianą przez mamę Be. Nie wiadomo co skłoniło lewą skarpetkę do ucieczki, ale trafiła do ogrodów działkowych gdzie wokoło było mnóstwo kwiatków. Kiedy skarpetka zobaczyła smutną starszą panią rozpaczająca nad zniszczonym krzaczkiem róży postanowiła podejść bliżej. Skarpetka ta prawdopodobnie już nigdy nie była skarpetką ;)

Skarpetka siódma była skarpetką marynarską. Be nosiła ją i jej siostrę bliźniaczkę kiedy była jeszcze małym dzieckiem. Ubierała się wtedy w marynarski strój i mama opowiadała jej bajki o morskich przygodach. Kiedy skarpetki stały się za małe zostały zupełnie zapomniane. Jedna z nich postanowiła przeżyć prawdziwą morską przygodę... Ósma skarpetka była zielona i strasznie nie podobało jej się jak traktują ją kalesony w koszu na brudne rzeczy. Uciekła więc i trafiła do ptasiego gniazda gdzie zaprzyjaźniła się z mamą wroną...

Skarpetka dziesiąta będąc z tatą Be, z mamą Be i z samą Be w kawiarni dowiedziała się, że ktoś w nocy kradnie tam ciasteczka i inne słodycze. Kiedy seledynowa skarpetka leżała więc w koszu z brudami wpadła na pomysł, aby rozwikłać tę tajemnicę. Wybrała się do kawiarni i zaczaiła na złodziejaszka... Dziesiąta skarpetka była wesołą skarpetką w czerwone kropeczki. Lubiła szaleństwa, lubiła ruch, lubiła kiedy coś się działo. Kiedy przymusowo musiała siedzieć na stopie Be przy stole tak strasznie się wynudziła, że postanowiła uciec. Poszła za bardzo smutnym panem i trafiła do szpitala do chorych dzieci. Dostała tam niezwykle ważną funkcje :)

Ja to jak zwykle się rozpisałam, ale chciałam Wam przybliżyć każdą z naszych małych, kolorowych bohaterek ponieważ ich przygody okazały się tak niesamowite i ciekawe, że koniecznie, obowiązkowo każdy musi je poznać. W życiu bym nie pomyślała, że tyle ciekawych rzeczy może przydarzyć się zwykłym skarpetkom! Wam także w niewyjaśnionych okolicznościach znikają pojedyncze skarpetki? Może warto się zastanowić dokąd mogły zwiać ;) ?

Powiem Wam, że jestem naprawdę mile zaskoczona tą książką. Trochę się obawiałam, że książka dosyć gruba, a opowiadania w środku mogą okazać się nudne i wymęczymy się podczas czytania, ale tak się wcale nie stało! Wręcz przeciwnie! Przygody skarpetek są ciekawe, wciągające i naprawdę zabawne. Są niezwykle pomysłowe i jestem na tysiąc procent pewna, że spodobają się one każdemu dziecku zarówno takiemu, które słucha czytania mamy lub taty jak i takiemu, które samodzielnie przeczyta tę książkę. Ale nie tylko historyjki wewnątrz są godne uwagi choć tak, są one tutaj zdecydowanie najważniejsze. Jednak zdecydowanie na sporą uwagę zasługują tutaj także ilustracje. Są bardzo kolorowe, fajne, momentami naprawdę śmieszne. Pasują idealnie i wspaniale dopełniają tekst tej książki. Twarda oprawa, strony matowe, czytelna czcionka, zszywane kartki, poręczny format, ciekawy i zabawny tekst, kolorowe i wesołe ilustracje - czego chcieć więcej? Książka ta jest jak najbardziej godna polecenia więc nie ma na co czekać, koniecznie poszukajcie przygód tych śmiałych skarpetek :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Książeczki bezpośrednio na Twojej poczcie :)