19 marca 2016

Mały chłopiec. Posłuchaj!


EMILIE BEAUMONT, NATHALIE BELINEAU, CHRISTELLE MEKDJIAN

wydawnictwo: Olesiejuk
ilość stron: 14
format: 20,5x16,5 cm
rok wydania: 2015
cena: 38,99 zł


Dominik ma niespełna 11 miesięcy i już wiem, że uwielbia książeczki. Pięknie radzi sobie z ich przeglądaniem, ładnie przewraca strony (oczywiście te sztywne) i co jest naprawdę dziwne wcale ich nie gryzie, nie ślini, nie pcha do buzi. Przez kilka ostatnich miesięcy tylko jeden róg w jednej książce został przygryziony odrobinę :)

Mój synek ma już naprawdę niezłą i ładną kolekcję książeczek dla maluszków i ciągle, dochodzą nam nowe. Już nie mamy gdzie ich trzymać! Czekam z niecierpliwością na delikatnie nadgryziony. Moim zdaniem to coś nieprawdopodobnego ponieważ u nas dosłownie wszystko ląduje w buzi małego ;) remont mieszkania, tatuś chłopców obiecał nam wielki regał, mam nadzieję, że wszystkie nasze książki w końcu będą miały swoje miejsce :)

Ale ja jak zwykle gadu gadu, a o książkach, które dzisiaj Wam prezentuje nie zdążyłam powiedzieć jeszcze ani słowa. A mam sporo do powiedzenia. Seria "Mały chłopiec" jest z pewnością znana wielu rodzicom, nie tylko tym, którzy teraz mają małe dzieci, ale i tym którzy małe dzieci mieli kiedyś. Mój starszak ma już prawie 8 lat, a ja pamiętam te książeczki z czasów jego niemowlęctwa ;) Żałuję, że nie zostało nam nic z nich do teraz, ale rozdałam innym maluchom kiedy Nikodem z nich wyrósł. Ale ciągle, nieustannie wychodzą coraz to nowe książki z tej serii i oczywiście nie mogłam się powstrzymać, Dominik także musiał mieć je w swojej kolekcji :)

Jednak te dwie części, które dzisiaj Wam zaprezentuje nie są zwyczajnymi książkami tylko do przeglądania. Są one bowiem także do słuchania i oczywiście także do czytania. Nie są zbyt grube ponieważ mają zaledwie po 14 stron, ale wewnątrz kryje się sporo. W każdej z nich znajdziemy sześć różnych pojazdów. W pierwszej są jest to ciężarówka, łódź, kolejka, samolot, traktor oraz koparka, w drugiej mamy karetkę, wóz strażacki, motory, auto, śmieciarka i helikopter. 

Wewnątrz książek przy każdym z tych pojazdów znajduje się króciutki teks oraz ilustracja, natomiast na panelu z boku są przyciski z odgłosami wszystkich wymienionych pojazdów. Odgłosy te są bardzo realistyczne, zupełnie jakbyśmy słuchali je na żywo. Są także dosyć głośne więc nie ma szans, aby nie spodobały się maluchowi, w końcu dzieci uwielbiają wszystko co hałasuje :) 

Przyciski są okrągłe i odpowiedniej wielkości, aby dziecko bez problemu mogło je wcisnąć. a co najważniejsze wciska się je leciutko, mój maluch już nieźle sobie z nimi radzi. Strony są naprawdę grube i mocne, nie ma szans na wygięcie ich czy połamanie, myślę, że nawet dorosły miałby z tym problem ;) 

Z doświadczenia wiem, że tego typu książeczki lubią się rozrywać przy nadmiernym i dokładnym przeglądaniu. Dominik co prawda jeszcze nie załatwił w ten sposób żadnej książki, ale starszak kiedy był mały miał sporo książeczek w kawałkach ;) Tutaj wszystko trzyma jak należy, nie zapowiada się narazie, aby miało się to zmienić, a powiem Wam, że nie ma dnia, aby synek nie zaglądał do tych książek. Pozostaje mi jedynie polecić je Wam, a raczej Waszym maluchom, bez względu czy macie w domu chłopca czy dziewczynkę. Jestem pewna, że odgłosy tych wszystkich pojazdów i masa kolorowych ilustracji spodoba się każdemu dziecku :)


1 komentarz:

  1. My też znamy serię Mały Chłopiec;). Zapraszamy do nas piszemyczytamymamy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Książeczki bezpośrednio na Twojej poczcie :)